Dziś jest sobota, 22.09.2018, imieniny Maurycego, Tomasza
Wielkość tekstu:
A A+ A+
Jesteś tutaj: Strona główna » Gimnazjum w Malanowie » Aktualności » W różne strony Europy.....

W różne strony Europy.....

W różne strony Europy.....

Przyjaźń to, jak mawiał Mały Książę, efekt oswojenia i odpowiedzialność za to, co się oswoiło. Wielu z uczniów dawnego Gimnazjum im. Jana Pawła II, a teraz Szkoły Podstawowej im. Powstańców Wielkopolskich w Malanowie miało możliwość zawarcia międzynarodowych przyjaźni. Całkiem niedawno z naszej szkoły odjechały, w różne strony Europy, dwie delegacje młodzieży – jedna z Ukrainy, druga z Niemiec. Ci ostatni byli u nas po raz pierwszy.

Natomiast nasza znajomość z młodzieżą z Tulczyna liczy sobie już wiele lat. Co się przez ten czas zmieniło? Co zdarzyło? Pewnie wiele. Najsmutniejszym wydarzeniem jest zapewne wojna, która trwa na Ukrainie. I jak kiedyś razem z młodzieżą z Tulczyna śpiewaliśmy Hej sokoły, tak teraz ich piosenki, choć wesołe, nie są już tak żywiołowe i radosne. Dyskretnie omijamy temat wojny, bo przecież oni przyjechali do nas żeby odpocząć od ciągłych informacji o tym, co dzieje się na froncie. Jak każdy młody człowiek chcą cieszyć się życiem.

W czasie pobytu u nas staraliśmy się zapewnić im rozmaite atrakcje. Odwiedziliśmy wspólnie Kalisz - najstarsze miasto w Polsce. Byliśmy w Łodzi i w Turku. Braliśmy udział w zajęciach przygotowanych przez Ochotniczą Straż Pożarną w Malanowie, Centrum Kultury i Sztuki i Bibliotekę Publiczną w Malanowie oraz nauczycieli ze Szkoły Podstawowej w Malanowie. Nasi goście mogli z nami świętować 99. rocznicę odzyskania niepodległości przez Polskę. Bardzo ciekawym przeżyciem dla polskich rodzin i młodzieży z Tulczyna był „Festiwal kultury polsko – ukraińskiej”. Generalnie czas pobytu delegacji z Ukrainy minął szybko i owocnie.

Czego uczą nas takie wizyty? Wielu rzeczy - umiejętności dzielenia się swoją szafą, pokojem, czasem. Sprawdzają nasze umiejętności nawiązywania kontaktów, naszą tolerancję, wyrozumiałość i otwartość na drugą osobę. Zapewne każdy z uczestników wymiany dowiedział się czegoś nowego o sobie. Czegoś, czego nie dowie się na lekcjach języka polskiego, matematyki itp. i właśnie, dlatego potrzebne są nam takie wymiany. Oprócz nowej znajomości mamy też nowy wachlarz swoich doświadczeń. Bo przecież znamy się tyle ile nas sprawdzono.

A co będzie za rok? Pewnie znowu zadzwoni telefon lub pojawi się wiadomość na komunikatorze z pytaniem: Cześć czy mogę do ciebie przyjechać? I znikną wszelkie wątpliwości, obawy. Znowu siądzie się przy stole i rozpisze plan działania na czas wymiany. Czas, który uczy bycia dobrym człowiekiem.

J.P.


Pozostałe aktualności